• Biometria

    tekst: Joanna Putz-Leszczyńska NASK, NUMA 03/2012

Najnowsze Artykuły

  • Sześć kroków, by zostać znajomym kogo tylko zechcesz

    Pewnie nieraz już zdarzyło Ci się skwitować niespodziewaną sytuację okrzykiem: "Jaki ten świat jest mały!" Czy uwierzysz, że wśród 7 mld ludzi na całym świecie zaledwie sześć kroków dzieli Cię od Roberta Pattinsona czy Rihanny? I to przy założeniu, że weźmiesz pod uwagę wyłącznie swoich znajomych i znajomych danego celebryty? Tak, świat jest mały, a pozornie obcy sobie ludzie są sobie bliżsi, niż im się wydaje. I wcale nie chodzi tu o odległość w sensie fizycznym, lecz o ilość kręgów znajomości.

    tekst: Agnieszka Wrzesień

    czytaj
  • NUMA WYWIAD - Rozmowa z Janem Melą

    Jan Mela (ur. 30 grudnia 1988 r. w Gdańsku) - polski polarnik, najmłodszy w historii zdobywca biegunów (północnego i południowego) w ciągu jednego roku. Jest jednocześnie pierwszym niepełnosprawnym, który dokonał takiego wyczynu. Założył fundację Poza Horyzonty. Jest współautorem programu podróżniczego w Radiu Kraków - "Między biegunami".

  • Czy istnieje siecioholizm?

    Pewnie nieraz słyszałeś od rodziców, że "chyba jesteś uzależniony od Internetu". Być może sam nieraz, siedząc w sieci, mówiłeś sobie: "jeszcze tylko 5 minut i wychodzę", a mimo wszystko trwało to 3 godziny. Być może w końcu masz kolegów, którzy powtarzają, że są "uzależnieni" od Counter Strike'a czy World of Warcraft, albo koleżanki, które nie mogą odłączyć się od Facebooka. Ale czy uzależnienie od Internetu (inaczej: siecioholizm) naprawdę istnieje?

    tekst: Szymon Wójcik

    czytaj

Na pewno już gdzieś słyszeliście to hasło, może nawet z niej korzystacie - ale czy wiecie, na czym dokładnie polega ta metoda?


Wyolbrzymione obawy przed permanentną inwigilacją

Biometria jako dziedzina bezpieczeństwa jeszcze do niedawna pojawiała się jedynie w filmach. Dzisiaj dane biometryczne znajdują się już w naszych paszportach, a biometria wykorzystywana jest w bankach, a nawet na basenach. W informatyce rozumie się ją jako używanie właściwości fizycznych części ludzkiego ciała, takich jak np. twarzy, odcisków palców, tęczówki oka, dłoni, lub cech naszego zachowania, np. sposobu podpisywania się czy nawet chodzenia - do rozpoznania użytkownika (np. podczas logowania). Często w tym momencie ludziom zapala się "czerwona lampka" związana z instynktowną ochroną danych osobowych i prawem do prywatności. Niektórym osobom przyjdzie do głowy jeszcze proces skanowania tęczówki w filmie "The Avengers". Jednym słowem - biometria może wydawać się groźnym narzędziem. Często jednak zdarza się nam usiąść do komputera i nie pamiętać hasła albo wrócić do domu i gorączkowo szukać w torbie breloczka otwierającego wejście na klatkę.
A co, gdyby zamiast to wszystko pamiętać albo posiadać - być zwyczajnie sobą, mieć te dane zapisane we własnym ciele? I tutaj mamy do czynienia z biometrią. Czymś indywidualnym i pozwalającym na identyfikację bez konieczności pamiętania czy posiadania czegokolwiek poza kompletem palców czy przynajmniej jednym okiem.

Biometria wśród nas

Obecnie najbardziej rozpowszechnioną formą tej metody jest biometria odcisków palców, która umożliwia np. logowanie się do systemu operacyjnego komputerów wyposażonych w specjalne czytniki. Informacje o naszych odciskach palców przechowywane są również w nowych paszportach biometrycznych. Czytniki mogą być pojemnościowe (np. w laptopach), optyczne (obecnie w urzędach paszportowych) lub bezdotykowe - najprzyjemniejsze w obsłudze i generujące odcisk palca w 3D (poniżej).

fot. 1 Obraz linii papilarnych uzyskany przy użyciu bezdotykowego czytnika

Do identyfikacji na podstawie odcisków palców już raczej przywykliśmy, ale co ze śledzeniem danej osoby na podstawie tęczówki? Znamy taką sytuację z "Raportu mniejszości" z Tomem Cruis'em w roli głównej. Czy gdziekolwiek stosuje się taką metodę? Jeśli macie już polskie paszporty biometryczne to powinniście wiedzieć, że w pamięci mikroprocesora zaszytego w ich okładkach pozostawiono miejsce na obraz Waszej tęczówki w świetle podczerwonym.

Na zdjęciach poniżej zamieszczono obraz tej samej tęczówki w świetle widzialnym i podczerwonym, wykonane specjalną kamerą. Jest to biometria dobrze rozpoznana, bardzo dokładna i bezpieczna.

fot. 2  Zdjęcie tęczówki w świetle widzialnym (fot. L. Leszczyński).

fot. 3 Zdjęcie tęczówki w świetle podczerwonym (obraz wykonano przy pomocy kamery IrisCUBE opracowanej na Politechnice Warszawskiej i w NASK).

fot. 4  Przykładowa kamera do pobierania obrazów tęczówki z dużej odległości: InSight VM Iris Recognition system.

Ludzi rozpoznaje się również na podstawie zdjęć twarzy, które także umieszczane są w pamięci mikroprocesorów polskich paszportów biometrycznych. Automatyczne bramki przepuszczają osoby posiadające paszporty nowego typu (np. na brytyjskich lotniskach) i pozwalają zaoszczędzić dobre kilkadziesiąt minut stania w kolejce. Niektóre z takich przejść nie wymagają nawet stawania przed kamerą, zdjęcie jest robione w trakcie podchodzenia danej osoby do bramki. W Polsce natomiast coraz częściej spotykamy bankomaty, które zamiast kart i PIN-ów potrzebują jedynie naszej daty urodzenia i zdjęcia układu żył palca, wykonywanego w świetle podczerwonym przez niewielkie urządzenie.

fot. 5 Kadr z filmu "Avengers" (2012).

Biometria behawioralna

Do potwierdzania transakcji płatniczych często wykorzystuje się rozpoznawanie podpisu odręcznego - nie zeskanowanego z kartki papieru, ale zebranego z tabletu graficznego, który analizuje kolejne punkty położenia i nacisku pióra w czasie pisania (fot. 6). Dzięki temu możemy porównywać nie tylko wygląd podpisu, ale też zachowanie naszej ręki podczas pisania.

fot. 6 Podpis składany na tablecie

Inną cechą naszego zachowania wykorzystywaną w biometrii jest charakterystyka chodu (poruszania się). Niestety, te metody biometryczne mają też swoje wady: ktoś może nauczyć się dynamiki naszego pisania czy sposobu chodzenia, dlatego są one zwykle mniej dokładne niż te oparte  na własnościach fizycznych. Czy jest możliwa kradzież tożsamości biometrycznej? No dobrze, ale co z wydłubywaniem oczu, co ze sztucznymi odciskami, które można sfabrykować w 10 minut? W filmie "Avengers" oko bohatera zostaje zeskanowane (fot. 4), a uzyskany w ten sposób hologram służy do pokonania zabezpieczeń. W wielu kinowych produkcjach (np. w "Skarbie narodów") udaje się przygotować sztuczne odciski palców w prymitywnych warunkach (np. w łazience za pomocą pudru). Czy da się tak łatwo oszukać biometrię? Nie jest to wcale takie proste. Duża część czytników (kamer, skanerów itd.) posiada w sobie zaszyte tzw. testy żywotności, sprawdzające, czy
badany obiekt - dłoń, tęczówka - jest faktycznie obiektem żywym.

Co więcej, Polska wcale nie pozostaje w tyle za nowinkami światowymi! W Laboratoriom Biometrii NASK/PW została opracowana metoda badania żywotności tęczówki opatentowana w zeszłym roku również w USA. Wróćmy do początku naszych rozważań. Jeszcze niedawno trudno byłoby wyobrazić sobie, że podchodzimy do szafki w aquaparku i nasz własny odcisk palca otwiera ją bez problemu, co więcej: za jego pomocą dokonujemy także zakupów w basenowym barku. Dziś z podobnymi rozwiązaniami spotkamy się już jednak w niejednym kurorcie! Systemy biometryczne, choć różne od fikcji przedstawianej w serialu "CSI", coraz częściej wkraczają w nasze życie. Zainteresowanych większą liczbą przykładów i zdjęć zapraszam na www.biometriclabs.pl.