• Fejsmen daje radę

    tekst: Ewa Dziemidowicz, NUMA 02/2012

Najnowsze Artykuły

  • Uwaga podstęp!

    Zabezpieczamy swoje komputery hasłami dostępu, mamy loginy i hasła do konta e-mailowego czy na portalu społecznościowym. Tylko po co, skoro sami ujawniamy te poufne przecież dane oszustom?

    tekst: Marcin Wojtasik

    czytaj
  • Konsola? W to mi graj

    Choć przeznaczona do gier, nierzadko wykorzystywana jest do kontaktowania się ze znajomymi czy czatowania. Dziś konsola podłączona do Internetu zyskuje szereg nowych możliwości, funkcji, aplikacji i dodatków.

    tekst: Przemek Jaroszewski CERT Polska/NASK

    czytaj
  • Kocie memy

    Koty podbiły Internet. To fakt niepodlegający dyskusji. Żadne inne zwierzę nie jest w stanie rywalizować z kotami, jeśli chodzi o liczbę zdjęć, filmików, GIF-ów, demotów, komiksów i co tam jeszcze ludzie wymyślą. Nawet psy zostają daleko w tyle.

    tekst: Marcin Wojtasik

    czytaj

Problem prywatności jest poważny, co nie znaczy, że można o nim mówić tylko serio. A przykład Fejsmena doskonale to udowadnia.


Od niedawna w sieci coraz większą popularność zdobywają kreskówki z nowym superbohaterem. Fejsmen, bo tak się nazywa, z wielkim poświęceniem niesie pomoc zawsze, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo i dobre imię internautów. Pomimo że nie zawsze mu się to udaje (w sumie chyba nigdy się nie udaje), to zawsze ma dla nas dobrą radę: "Dbaj o fejs".
Początki historii Fejsmena przypominane są w każdej kolejnej kreskówce. Znajdziecie je również na ostatniej stronie tego wydania magazynu. Za wiele się jednak o nim nie dowiecie - był zwykłym chłopakiem, pewnego dnia zrobił w sieci coś głupiego, stracił twarz i stał się Fejsmenem. Fejsmen pojawił się pod koniec stycznia 2012 r. na Facebooku (www.facebook.com/fejsmen). Długo trzymał wszystkich w niepewności: na jego profilu był początkowo tylko kontur postaci na czarnym tle. Kiedy liczba jego fanów zbliżyła się do tysiąca, w końcu się ujawnił. Pierwsza z kreskówek pokazała go w akcji ratowania dziewczyny, która wysłała swojemu chłopakowi nagie zdjęcie. Fejsmen pokazał jej możliwe konsekwencje tego nierozważnego działania i ruszył światłowodem w pościg za impulsem odpowiedzialnym za dostarczenie fotki do adresata. Czy dał radę? No cóż, nie liczcie na wiele, ale warto się przekonać. Ten i inne filmy udostępniane są na fanpage'u naszego bohatera i na jego kanale na YouTube. Na koniec w każdym razie ma dla nas radę: "Dbaj o fejs, kiedy wysyłasz zdjęcia".

Na FB znajdziecie też inne złote myśli naszego bohatera, oto niektóre z nich:

Dbaj o fejs, kiedy tagujesz - Chcesz, żeby wszyscy w sieci znajdowali cię na zdjęciach? Niezależnie od tego kto, kiedy i po co? Nie taguj ot tak.

Dbaj o fejs, kiedy komentujesz - Złośliwość w sieci niezła zabawa? Ostry komentarz fajna sprawa? Bez komentarza!!!

Dbaj o fejs, kiedy lajkujesz - Twoje "lubię to!" mówi o tobie więcej niż myślisz. Czasem więcej niż chcesz. Czasem tym, których nie lubisz. Lubisz to?

Dbaj o fejs, kiedy korzystasz z geolokacji -  Lubisz wiedzieć kto, gdzie, z kim? Każdy lubi! Ale czy na pewno lubisz, jak każdy wie z kim, gdzie ty?

Dbaj o fejs, kiedy jesteś zalogowany -  Zawsze po zalogowaniu pamiętaj, żeby się wylogować jak skończysz. Bo źle skończysz!

Dbaj o fejs, kiedy wrzucasz zdjęcia - Wrzucasz do sieci nowe zdjęcia? Pamiętaj, że po chwili będą nie do zdjęcia.

Dbaj o fejs, kiedy publikujesz - Nieprzemyślane publikowanie w sieci może zrobić z ciebie osobę publiczną - publicznie nie lubianą, wyśmiewaną, obrażaną. Zastanów się, czy warto. Nie publikuj pod publiczkę.

Fanpage Fejsmena to również liczne konkursy i informacje o jego najnowszych perypetiach i ciekawostkach ze świata mediów elektronicznych. Fejsmena nie
da się nie lubić - polajkujcie go już dziś.


Działania Fejsmena wspierają Fundacja Dzieci Niczyje (FDN), Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK), Fundacja Orange oraz agencja VA Very Advertising.