• Ja czyli kto?

    tekst: Ewa Dziemidowicz, NUMA 07/2015

Najnowsze Artykuły

  • Strefa wpływów

    Czy to, co dzisiaj robimy online może mieć rzeczywisty wpływ na naszą przyszłość? Czy nasze komentarze, zdjęcia, posty i cały nasz cyfrowy ślad może nam kiedyś pomóc lub zaszkodzić? A może to tylko kolejne bezsensowne ograniczenia wymyślane przez dorosłych?

    tekst: Kalina Zagórowska

    czytaj
  • GIFologia

    GIF-Graphics Interchange Format

    tekst: Rafał Sadowski

    czytaj
  • Reżyseria, scenariusz, montaż: ty

    Może czas na zmianę smartfona w narzędzie artystycznej ekspresji? Niewielkim wysiłkiem i z pomocą internetowych aplikacji możesz poczuć się jak Scorsese, Spielberg czy Nolan.

    tekst: Sylwia Jakimiak

    czytaj

Dziewczyny mają być ładne, miłe i grzeczne, chłopaki muszą się wyszaleć, dziewczyny muszą być szczupłe, a chłopaki silne. Media pełne są stereotypów na temat tego, jacy powinniśmy być, jak powinniśmy wyglądać i jak się zachowywać. Jak wśród zalewu przekazów zachować swoją indywidualność, jak nie ulegać presji i nie spełniać cudzych oczekiwań dotyczących zachowań i wizerunku?


Już od najmłodszych lat spędzamy przed ekranami dużo czasu ? oglądając telewizję, serfując po sieci, grając w gry. To właśnie głównie z mediów czerpiemy wiedzę o świecie, relacjach, rolach kobiet i mężczyzn. Media wyznaczają obowiązujące trendy dotyczące wyglądu, definiują czym jest sukces, promują życiowe priorytety, lansują konkretne zachowania. Prezentowane wzorce stają się normą ? zaczynamy myśleć, że jeśli wyglądamy czy zachowujemy się inaczej, to coś jest z nami nie tak.

Seksualizacja

Nasza kultura stawia atrakcyjny, seksowny wygląd na pierwszym miejscu. Proces, w którym wartość osoby sprowadzana jest do jej atrakcyjności seksualnej, atrakcyjność fizyczna równoznaczna jest z byciem seksownym, a osoby są uprzedmiotowiane, czyli traktowane jak przedmiot seksualny nazywany jest seksualizacją. Treści, które konsumujemy uczą nas myśleć o naszych ciałach oraz traktować je w sposób przedmiotowy ? ludzkie ciało, częściej kobiece niż męskie, prezentowane jest w taki sposób, żeby podnieść sprzedaż, a nagość wykorzystywana jest do wypromowania produktu, piosenki czy osoby.

Wszechobecne beztroskie podejście do wizerunku o charakterze seksualnym sprawia, że sami zaczynamy patrzeć na siebie i innych w ten sposób. I kiedy dostajemy prośbę o intymne zdjęcie, to może się okazać, że trudno nam powiedzieć ?nie? ? nie spełnić czyjegoś oczekiwania, nie ulec presji, żeby się dopasować ? bo przecież wszyscy tak robią.

Nawet jeśli niektóre zachowania są popularne i zdają się być w naszym środowisku normą, dobrze jest się im krytycznie przyjrzeć i samemu zdecydować, czy chcemy brać w nich udział i dlaczego.

Sztuka odmawiania

Brytyjska organizacja Childline stworzyła specjalną aplikację Zipit, która ma ułatwić nastolatkom odmawianie propozycjom sekstingowym. Zamiast odpisywać wystarczy wysłać jeden z zabawnych obrazków, na przykład czarny ekran z napisem: zapomniałam(em) zapalić światło. Dlaczego odmawianie bywa takie trudne, że aż potrzebujemy do tego specjalnej aplikacji? Może to być związane z presją rówieśniczą, żeby zachować się tak, a nie inaczej ? na przykład flirtować w ten sposób, bo inaczej będziemy się wyróżniać, narazimy się na krytykę. Zdarza się też, że zdjęcia sekstingowe są wysyłane między partnerami jako ?dowód miłości?, czasem w odpowiedzi na groźbę ? nie zawsze wypowiedzianą wprost ? rozstania w przypadku odmowy.

Dowód miłości obalony

Czy nagie zdjęcie rzeczywiście może być dowodem miłości? Czy też raczej potwierdzeniem prawdziwego uczucia jest nie domaganie się od bliskiej osoby takich dowodów? Warto zadać sobie to pytanie, jak również zastanowić się, jaką relację chcemy tworzyć. Bliskość między dwojgiem ludzi powinna być zbudowana na wzajemnym szacunku, poszanowaniu granic drugiej osoby i swoich, dbaniu o nią i jej komfort na równi ze swoim. Jeśli bliska ci osoba domaga się dowodów miłości ? porozmawiaj z nią. Być może ma poczucie, że wszyscy tak robią i sama też ulega temu trendowi. Jeśli jednak stawia ci ultimatum i od tego uzależnia przyszłość waszej relacji ? to jest to szantaż emocjonalny i nie ma nic wspólnego z prawdziwym uczuciem.

Dalej ani kroku

Państwa i miasta mają granice, mieszkania mają okna i drzwi zamykane na klucz ? innymi słowy granice są ważne. Ludzie również mają granice, które oddzielają nas od innych i określają, kim jesteśmy, chronią nas i ułatwiają dokonywanie wyborów. Ponieważ inni nie wiedzą, gdzie przebiegają nasze granice ? musimy się nauczyć o nich komunikować. Najpierw jednak sami musimy wiedzieć, gdzie przebiegają. Obserwuj siebie i swoje potrzeby, zauważaj na co w relacjach z innymi ludźmi masz ochotę, a na co nie, co jest dla ciebie niekomfortowe, w jakich sytuacjach nie chcesz brać udziału. Następnie spróbuj to ująć w słowa, na przykład:

  • nie zgadzam się, żeby ludzie na mnie krzyczeli albo mówili do mnie podniesionym głosem;
  • nie pozwalam, żeby mnie poniżano, obrażano, traktowano bez szacunku;
  • nie pozwalam, żeby dotykano mnie bez mojej zgody ? moje ciało należy do mnie;
  • nie pozwalam, żeby zmuszano mnie do czegoś, na co nie mam ochoty
  • ufam swojej intuicji ? jeśli nie jestem do czegoś przekonana(y), daję sobie czas, żeby poczuć, czego naprawdę chcę.

Dlaczego tak ważne jest bycie świadomym własnych granic? Dzięki temu możemy komunikować o nich innym w przejrzysty, zrozumiały i asertywny sposób, a w różnych sytuacjach nie czujemy się zaskoczeni i nie reagujemy automatycznie ? na przykład próbując spełnić czyjeś oczekiwanie kosztem siebie czy dlatego, że inni tak robią.

Nie jesteś sam

Jeśli nie masz na coś ochoty ? masz prawo odmówić. Jeśli odmawianie sprawia ci trudność ? zastanów się dlaczego? Czy obawiasz się, że ktoś będzie zły, że przestanie cię lubić/kochać, wyśmieje cię? Zasługiwanie na akceptację i uczucie to nigdy nie jest dobry powód, żeby podejmować działanie. Jeśli czujesz, że jest ci trudno zadbać o siebie, określić swoje granice, mówić ?nie? ? porozmawiaj o tym z dorosłym, któremu ufasz. To może być rodzic, pedagog szkolny, możesz też zadzwonić lub napisać do Telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.