• Jak powstało muzyczne imperium Apple

    tekst: Łukasz Wojtasik, NUMA 04/2013

Najnowsze Artykuły

  • Rozmowa z Kayah

    Rozmowa z Kayah o prawie w sieci i branży muzycznej, fenomenach internetu i przyszłości muzycznych nośników. Kayah - piosenkarka, autorka tekstów, producentka muzyczna. Kieruje własną wytwórnią płytową i agencją koncertową Kayax, która zajmuje się promowaniem młodych i niezależnych artystów.

  • W chmurze

    Dlaczego chmura nazwana została chmurą? Czy rzeczywiście z wyglądu bądź zachowania przypomina płynącego po niebie nimbusa czy cumulusa?

    tekst: Ewa Dziemidowicz

    czytaj
  • Wolna legalna kultura

    Wszyscy pamiętamy emocje,które towarzyszyły próbie ratyfikacji w Polsce międzynarodowej umowy ACTA. W styczniu i lutym 2012 roku fala protestów przelała się przez cały kraj - zarówno ten wirtualny, jak i ten realny. Hackerzy z grupy Anonymous przeprowadzili szereg ataków na strony rządowe, część serwisów w akcie protestu na pewien czas ograniczyła dostęp do swoich stron, a na ulice polskich miast wyległy tysiące demonstrantów. Co tak rozsierdziło internautów?

    tekst: Ewa Dziemidowicz

    czytaj

Historia nowoczesnych technologii związana jest z kilkoma wybitnymi postaciami, których wkład w rozwój komputerów i usług internetowych jest nie do przecenienia. Niewątpliwie trzeba do nich zaliczyć Steve'a Jobsa.


Zarówno działania firmy Apple, której Jobs był jednym z założycieli, jak i konkurencyjnego Microsoftu kierowanego przez Billa Gatesa oraz kilku innych pionierskich spółek i postaci z branży IT, przez ćwierć wieku od końca lat 70. koncentrowały się na komputerach osobistych - zarówno od strony sprzętowej, jak i programistycznej. 

"Think Different"

Boom na internet w połowie lat 90. zmienił kierunek rozwoju sprzętu i usług elektronicznych. Utrzymanie pozycji na rynku wymagało dostosowania się do nowych czasów. Udało się to niewątpliwie Jobsowi, który pod hasłem "Think Different" wraz z Apple wprowadzał w życie swoją wizję cyfrowego centrum ("Digital Hub"), w którym komputer z pomocą internetu miał koordynować pracę różnych urządzeń cyfrowych, dawać możliwość zarządzania bibliotekami utworów oraz prostej edycji multimediów.

iTunes

Jako miłośnik muzyki - fan Boba Dylana, przyjaciel Bono z U2 - Jobs uznał, że ważnym kierunkiem dalszego rozwoju Apple'a powinno być właśnie udoskonalanie oprogramowania, sprzętu i usług muzycznych. Przypadło to na pierwsze lata nowego stulecia, kiedy to zapanowało totalne szaleństwo związane z muzyką
 w wersji cyfrowej - ripowaną z płyt CD, ale przede wszystkim - pobieraną z sieci za pomocą serwisów wymiany plików (jak np. Napster). Bardzo popularne w tym czasie stało się nagrywanie muzyki na czyste płyty CD, m.in. w postaci tzw. składanek. Dlatego na początek Jobs przyjął sobie za cel stworzenie prostego, przyjaznego i funkcjonalnego oprogramowania, które pozwalałoby na zarządzanie plikami muzycznymi zgromadzonymi w komputerze.
Tak powstał iTunes, zaprezentowany po raz pierwszy wraz z całą ideą "Digital Hub" podczas targów Macworld w styczniu 2001 roku. (Na marginesie - Steve Jobs słynął z pełnych pasji prezentacji filozofii i produktów Apple'a, a jego wystąpienie z 2001 roku uznawane jest za jedno z najlepszych; warto zatem odwiedzić You Tube i się o tym przekonać).

iPod

Kolejną inicjatywą Apple'a, związaną z muzyką i ideą "cyfrowego centrum", było stworzenie kieszonkowego odtwarzacza. Popularne wcześniej walkmany i discmany nie przystawały już do czasów muzyki cyfrowej, a pierwsze odtwarzacze MP3 były toporne i mieściły mało muzyki. Przełomem w pracach nad propozycją Apple'a była wizyta jednego jej z inżynierów w japońskiej firmie Toshiba, która rozpoczynała właśnie produkcję 5-gigowego dysku wielkości zaledwie ćwierćdolarowej monety. Inżynierowie firmy nie mieli jeszcze tylko pomysłu, jak wykorzystać swoje osiągnięcie na większą skalę. Apple z miejsca zamówił całą produkcję na kilka lat do przodu. Dalsze prace koncentrowały się na prostocie, estetyce i dostosowaniu do współpracy z iTunesem urządzenia nazwanego koniec końców iPodem. Po raz pierwszy iPod, który mimo swoich małych rozmiarów mieścił imponującą na tamte czasy liczbę 1000 piosenek, zaprezentowany został w październiku 2001 roku. Niedługo później stał się najpopularniejszym na świecie przenośnym odtwarzaczem muzyki.

Co dalej?

I tak Apple stanęło przed kolejnym wyzwaniem. Połączenie pomiędzy iPodami a iTunes i komputerami pozwalało na sprawne zarządzanie muzyką, ale trzeba było ją w dalszym ciągu pobierać z płyty CD albo z internetu. To drugie wymagało korzystania z pirackich serwisów pozwalających na wymianę plików, jak wspomniany już Napster, Gnutella, Kaaza i inne. Można by uznać, że taka sytuacja sprzyjała firmie Apple, która opierała swoje produkty na muzyce - niezależnie od tego, czy legalnej, czy nie. W końcu im większy dostęp do muzyki tym więcej zainstalowanych iTunes'ów i sprzedanych iPodów. Byłoby to jednak myślenie krótkowzroczne i niezgodne z filozofią Jobsa. W jednym z wywiadów powiedział:

"Od samego początku mojej kariery w Apple zdawałem sobie sprawę, że nasz sukces zależy od tworzenia własności intelektualnej. Gdyby ludzie kopiowali albo w inny sposób kradli nasze oprogramowanie, wypadlibyśmy z interesu. Gdyby nie było ono chronione, nie mielibyśmy motywacji do robienia nowych programów czy projektowania nowych produktów. Jeśli ochrona własności intelektualnej zacznie zanikać, firmy kreatywne również padną, a nowe nigdy nie powstaną. 

Ale jest też coś bardziej fundamentalnego: kradzież jest złem. Kradnąc, wyrządza się krzywdę innym. A także własnemu charakterowi".


Można by się spodziewać, że rozwiązaniem kwestii piractwa w sieci powinny być zainteresowane firmy fonograficzne, które w 2002 roku odnotowały blisko 10% spadek sprzedaży i liczyły się z pogłębieniem się tej sytuacji. Podejmowane przez nie próby wprowadzenia wspólnego standardu ochrony muzyki cyfrowej przed kopiowaniem - uniwersalnego kodeka - albo atrakcyjnego systemu sprzedaży płyt w sieci nie przyniosły jednak spodziewanych efektów.

iTunes Store

Jobs uznał, że odpowiedzą na tę sytuację musi być serwis internetowy, na którym wygrają wszyscy - artyści i wytwórnie muzyczne, bo chronione będą ich prawa, oraz odbiorcy, którzy w prosty sposób będą mogli kupować ulubioną muzykę. Tak narodziła się idea iTunes Store - sklepu online zintegrowanego z oprogramowaniem iTunes, co pozwalać miało na łatwe zarządzanie zakupioną muzyką i proste przenoszenie jej na iPody. Najważniejsze z wielu planowanych nowatorskich rozwiązań to sprzedawanie w nim nie tylko całych albumów, ale również pojedynczych utworów oraz umożliwienie przesłuchania fragmentu utworu przed zakupem. Jobs podjął w tym celu trudne, ale - koniec końców - skuteczne rozmowy z pięcioma największymi światowymi firmami fonograficznymi. Do swojego pomysłu musiał też przekonać niektórych muzyków, którzy nie zgadzali się przede wszystkim na rozbijanie płyt na utwory. Osobiście rozmawiał o tym m.in. z Bono, Mickiem Jaggerem, Sheryl Crow czy Dr. Dre. Ostatecznie - wszyscy ulegli wizji Jobsa, a Dr. Dre skwitował pomysł krótko: "Człowieku, wreszcie ktoś zrobił to jak należy!" 

Podczas premierowej prezentacji iTunes Store w kwietniu 2003 roku w centrum konferencyjnym Moscone w San Francisco Jobs wyliczał wady dotychczasowych sposobów pobierania muzyki w sieci: niepewną zawartość pobieranych plików, często - fatalną jakość muzyki, brak możliwości jej odsłuchania przed pobraniem, brak okładek. Na koniec dodał: "Co najgorsze, to po prostu kradzież. A z karmą nie ma co igrać".

Sklep iTunes Store odniósł olbrzymi sukces, sprzedając pierwszy milion piosenek już w ciągu pierwszych 6 dni. Do końca 2011 roku zakupiono za jego pośrednictwem ponad 16 miliardów utworów! Obecnie jest to największy globalny dostawca muzyki, udostępniający ponad 28 milionów piosenek. W Polsce usługi iTunes'a dostępne są od września 2011 roku.

Przytaczane w tekście cytaty pochodzą z polskiego wydania biografii Steve Jobs autorstwa Waltera Isaacsona (Wydawnictwo Insignis, 2011).