• Jak zostać farmerem, czyli gry online

    tekst: Marcin Wojtasik, NUMA 01/2012

Najnowsze Artykuły

Czy można zostać dobrym rolnikiem, nie przepracowując się? Czy można być członkiem mafii, nie ryzykując utraty życia? Dzięki wirtualnym światom - tak.


Rolnictwo to piękna rzecz: sieje się, sadzi, zbiera plony, dogląda zwierząt, dba o gospodarstwo. Podobnie jest z akwarystyką: tu też hodujemy zwierzęta, dbamy o nie, zmieniając wodę czy czyszcząc akwarium. Problemem jest jednak to, że trzeba się nieźle przy tym  napracować. A może by tak bez specjalnego przemęczania zostać rolnikiem? Albo przestępcą, bez ryzyka utraty życia bądź wolności? Odpowiedzią na to są gry online.

Fenomenalne gry

Kiedy w Internecie pojawiła się możliwość bezstresowego, wirtualnego uprawiania rolnictwa, zarządzania gangiem i prowadzenia wojen, okazało się, że czekały na to miliony ludzi. Najbardziej wyczekiwane było - o dziwo! - rolnictwo. "Farmville", sztandarowy produkt firmy Zynga, ma obecnie ponad 100 milionów użytkowników, z tego ok. 10 milionów osób gra w "Farmville" codziennie. "Mafia Wars", druga pod względem popularności gra Zyngi, miała w szczytowym okresie prawie 50 milionów aktywnych graczy. Pozostałe nie  osiągają aż tak spektakularnych wyników, ale i tak są fenomenem, nie tylko biznesowym.

Za darmo i bez przerwy

Co zatem jest w tym fajnego? Na to pytanie trudno byłoby odpowiedzieć nawet niektórym wytrawnym graczom. Zalet typowej gry online jest wiele: nie jest zbyt skomplikowana, ale też niezbyt prosta. Naszym przeciwnikiem nie jest komputer, lecz inny gracz, często są to znajomi np. z portalu społecznościowego. Zaletą jest też to, że można do gry wejść i wyjść z niej w każdej chwili, a zabawa trwa przez 24 godziny na dobę. W zasadzie tylko gracz decyduje, ile czasu jej poświęca. Ważną kwestię stanowi też to, że jest  darmowa, przynajmniej w teorii, bo w praktyce większość gier jest freemium, czyli same gry są darmowe, ale można dokupować dodatkowe funkcjonalności czy opcje za całkiem realne pieniądze.

Pożeracze czasu

Niestety gry online mają też pewne wady. Podstawowym problemem poruszanym przy okazji gier jest uzależnienie od nich. Wiele z nich to ogromni pożeracze czasu. Przy rozbudowanej farmie czy zarządzaniu dużą mafią na zebranie wszystkich zysków trzeba  przeznaczyć co najmniej godzinę. A jak ktoś gra w więcej niż jedną grę, to zanim nakarmi rybki i zbierze buraki z pola, dzień zleci nie wiedzieć kiedy.

Dużym problemem jest też spam. Twoi znajomi mogą mieć w pewnym momencie dość pojawiających się na ich Facebook'owej tablicy informacji, że zebrałeś właśnie jajka od kur i chcesz się nimi podzielić. Oczywiście mogą zablokować aplikację, ale jeśli nie poruszają się zbyt sprawnie po portalu - zablokują ciebie albo wyrzucą cię ze znajomych. Rozwiązanie?

Wstrzymaj się z publikowaniem każdej wiadomości, którą sugeruje ci gra albo ustaw jako adresatów tylko te osoby, z którymi grasz.
Teoretycznie gry są za darmo, ale jak to już zostało powiedziane, istnieje opcja dokupowania różnych dodatkowych gadżetów. Opcja, której wiele osób nie potrafi się oprzeć i wydaje sporo pieniędzy na nową broń czy ozdoby wirtualnego akwarium. Najgorzej, gdy ktoś nie płaci swoimi pieniędzmi?

Problem z prywatnością

Być może jednak najpoważniejszym problemem związanym z grami jest kwestia prywatności. Im więcej masz sąsiadów na farmie, tym lepiej się bawisz. Dostajesz od nich prezenty i pomoc, a poza tym wiesz, że od czasu do czasu ktoś na twoją farmę zajrzy.

Problem tkwi w tym, że aby ktoś został twoim sąsiadem na farmie, musi najpierw zostać twoim znajomym na Facebooku. Z tego powodu ludzie bez zastanowienia przyjmują do tego grona nieznajomych z całego świata.

Niestety taki przyjaciel, o którym nie wiesz nic i który nie zawsze jest tym, za kogo się podaje, zyskuje pełen wgląd w twój profil i informacje w nim zawarte, może śledzić twoją aktywność, oglądać twoje zdjęcia i filmy oraz wykorzystywać je do niecnych celów.  Rozwiązania są dwa: albo gra tylko z prawdziwymi znajomymi, albo założenie profilu przeznaczonego tylko do zabawy, na którym nie znajdą się żadne twoje dane osobowe i osobiste informacje.

Jak widać, całkiem sporo jest zagrożeń, jak na niewinną gierkę. Choć z drugiej strony: może nie demonizujmy problemu, bo przy odrobinie wyobraźni, wiele z tych zagrożeń da się uniknąć? Tak więc miłej zabawy i żeby wam zboże obrodziło, a kury dobrze się niosły!

ps. Nie wysyłajcie mi zaproszeń, ja już z tym skończyłem;)