• NUMA VINTAGE

    tekst: Marcin Wojtasik, NUMA 05/2013

Najnowsze Artykuły

  • Ćwicz swój mózg!

    Gry są złe i powodują agresję. To tylko strata czasu. Lepiej pobaw się na dworze, spotkaj się z kolegami. Zrób coś pożytecznego. Poczytaj. Poucz się. Tylko przestań wreszcie grać! O co chodzi z tymi grami - dlaczego tak irytują dorosłych i czy naprawdę są tylko stratą czasu?

    tekst: Kalina Zagórowska

    czytaj
  • Pokolenie 140 znaków

    Idąc do restauracji, pubu, kawiarni czy tawerny, coraz częściej widzimy młodych ludzi, którzy cały czas kurczowo trzymają w rękach smartfony. Robią zdjęcia swoim potrawom, piszą SMS-y, sprawdzają Facebooka, Twittera lub przeglądają internet. Dlaczego więcej uwagi poświęcamy ekranom naszych urządzeń niż osobie, która siedzi naprzeciwko?

    tekst: Filip Dudkiewicz

    czytaj
  • I CREATE

    Tworzyć czy tylko konsumować? Kim chcemy być w świecie nowych technologii? Można pozostać na poziomie odbiorcy? Bywa to całkiem satysfakcjonujące.

    tekst: Ewa Dziemidowicz

    czytaj

Poniżej przedstawię kilka gier, które moim zdaniem jakoś przetrwały próbę czasu i nadają się do grania również dzisiaj.


ZX Spectrum był pierwszą popularną w Polsce konsolą do gier i to właśnie na grach Spectrum wychowało się pierwsze pokolenie polskich graczy. Gry z tamtego okresu ukształtowały kanon obowiązujący do dziś, a wiele z nich przeszło wręcz do historii. Poniżej przedstawię kilka gier, które moim zdaniem jakoś przetrwały próbę czasu i nadają się do grania również dzisiaj. Pominąłem gry ekonomiczne typu Sim City, symulatory lotu w rodzaju Flighter Pilot albo pierwszą grę fabularną The Hobbit. Są to bowiem (przy obecnym stanie techniki) pozycje zupełnie niegrywalne, w zasadzie wyłącznie ciekawostki.

KNIGHT LORE

Gra-legenda. Pionierskie przedsięwzięcie w temacie grafiki 3D, naśladowane później w nieskończoność przez twórców innych gier. Wykorzystując bardzo skromne możliwości graficzne maszyny, udało się wykreować cały świat ponad setki podziemnych lochów, po których krąży bohater, w dzień rycerz, w nocy wilkołak (trzeba było uważać, żeby transformacja z jednego w drugie nie zaczęła się w trakcie realizowania jakiegoś ważnego zadania). Obecnie warto zagrać choćby po to, żeby przyjrzeć się pomysłowym trikom, które zastosowali twórcy, żeby stworzyć iluzję trójwymiarowości.

MANIC MINER

Manic Miner to również gra pionierska w swojej kategorii, pierwowzór wszystkich gier platformowych. Bazą fabuły są perypetie górnika, który dokopał się do kopalni zaginionej cywilizacji i zbiera zgromadzone tam skarby. Była to pierwsza gra na ZX Spectrum, w której podczas akcji odtwarzana była muzyka. Ta zapętlona prosta muzyczka, co chwila jakby się zacinająca (twórcy podzielili czas procesora między grę i muzykę, żeby uniknąć jego nadmiernego obciążenia), po paru godzinach grania "wbijała się" w głowę i wprowadzała grającego w rodzaj transu. Zapewne w dużym stopniu właśnie dzięki temu gra, polegająca na chodzeniu ludzikiem stworzonym z dziesięciu pikseli po niewiele bardziej skomplikowanych korytarzach, okazała się mieć tak wielką siłę wciągania graczy w jej surrealistyczny świat. Do dziś pamiętam, jaką sympatię czułem do głównego bohatera oraz specyficzne poczucie humoru twórców gry.

CHUCKIE EGG

To kolejna gra, która dała początek pewnej konwencji. Zabawa polega na sterowaniu ludzikiem, który musi w określonym czasie zebrać dwanaście rozsianych po planszy jajek, uciekając równocześnie przed różnymi potworami. Gra była popularna na różne platformy i automaty do gier, jednak to wersja na ZX Spectrum uchodzi za najlepszą i klasyczną, mimo że - a może właśnie dzięki temu - miała najprostszą i najmniej realistyczną grafikę.

BOULDER DASH

Chyba najbardziej oryginalna gra na Spectruma. Najlepszą częścią zabawy było przewidywanie oddziaływania siły grawitacji i ostrożne wybieranie ziemi spod skał, by wydobyć uwięzione pośród nich diamenty, unikając równocześnie przywalenia przez zwały kamieni. Nie wygląda to na nic trudnego, ale na kolejnych poziomach twórcy gry potrafili skomplikować to zadanie do granic niemożliwości. Nie była to więc gierka wymagająca refleksu i zręczności, ale raczej myślenia i sprytu.