• NumaRady - dobre, bo dłuuuuuuuugie

    tekst: Mirosław Maj, NUMA 01/2012

Najnowsze Artykuły

  • Jak zostać farmerem, czyli gry online

    Czy można zostać dobrym rolnikiem, nie przepracowując się? Czy można być członkiem mafii, nie ryzykując utraty życia? Dzięki wirtualnym światom - tak.

    tekst: Marcin Wojtasik

    czytaj
  • Przedmioty mają głos

    Dawno, dawno temu, Internet był tylko dla ludzi, dziś coraz częściej to przedmioty komunikują się między sobą, gromadzą informację i przesyłają je przez globalną sieć. Co nas czeka w niedalekiej przyszłości?

    tekst: Ewa Dziemidowicz

    czytaj
  • Jeden dzień z życia

    24 lipca 2010 roku ponad 80 tysięcy ludzi z całego świata wyciągnęło swoje kamery, aparaty fotograficzne lub telefony, by sfilmować to, co dla nich ważne, powiedzieć, czego się boją lub - po prostu - pokazać innym kawałek swojego świata.

    tekst: Robert Makowski

    czytaj

W TYM NUMERZE RADZI Mirosław Maj, założyciel Fundacji Bezpieczna Cyberprzestrzeń (www.cybsecurity.org), autor licznych publikacji i opracowań, ekspert z dziedziny bezpieczeństwa teleinformatycznego, od lat zaangażowany w wiele inicjatyw i projektów na rzecz bezpieczeństwa w sieci.


"Stosuj bezpieczne hasło!", "Używaj innego hasła do każdego z serwisów!" - to słowa, które słyszał każdy z nas dziesiątki razy. Ale jak powinno brzmieć takie hasło? I jak je zapamiętać? Każdy przyzna rację, że trzeba używać bezpiecznych haseł. Ewentualnie stwierdzi, że wcale nie, bo od zawsze postępuje inaczej i jeszcze nigdy mu się nic nie stało z tego powodu. Jednak - powiedzmy sobie szczerze - rzadko kto stosuje się do tego. Daty urodzenia, imiona sympatii czy własne - to często stosowane pomysły na hasła. Jeśli jeszcze do tego dodamy "123456" lub "qwerty", to mamy gotowy zestaw najczęściej stosowanych haseł. Hakerzy wiedzą o tym doskonale i wykorzystują to przy okazji włamywania się na konta pocztowe czy do e-banków. Przekonać internautów do tego, żeby postępowali inaczej, wydaje się wręcz nierealne. Zresztą nic dziwnego: zapamiętanie choćby dwóch haseł typu "2)&hd!?7Dl" to koszmar. Zapomnij! Może więc warto zaznajomić się z prostym i skutecznym sposobem na skomplikowane hasło, które jednocześnie łatwo zapamiętać? Może być na przykład takie: "DtZns1psnh!". "Co?! To ma być proste hasło? Gościu oszalał." - pomyślicie. Nie do końca. Zaproponowane hasło to po prostu akronim zdania: "Dzięki temu Zinowi nauczyłem się 1 prostego sposobu na hasło!". Teraz lepiej? Spróbujcie zastosować. Działa nieźle. Dodatkowo, aby czuć się bezpieczniej, możecie ustawić w swoim systemie wymagania dla bezpieczeństwa hasła. Przykładowo, w systemie Windows możecie uruchomić funkcję "Zasady zabezpieczeń lokalnych" (np: wpisując w linii poleceń komendę "secpol.msc") i tam ustawić zasady złożoności hasła, unikanie haseł z przeszłości, okres ważności hasła czy jego minimalną długość.

Sieć dobrze zaszyfrowana

W dzisiejszych czasach trudno znaleźć osobę, która korzystając z Internetu, nie korzysta z sieci Wi-Fi. Szczególnie ważne jest, aby wasz własny router Wi-Fi zapewniał bezpieczne połączenia. Jest kilka podstawowych zasad, które należy stosować i mamy problem z głowy. Pierwsza - chyba najważniejsza - to szyfrowanie połączeń. Routery Wi-Fi zazwyczaj umożliwiają korzystanie z dwóch algorytmów - WEP i WPA2. Ten drugi jest zdecydowanie bezpieczniejszy i z niego korzystajcie, oczywiście wprowadzając odpowiednio bezpieczne hasło do szyfrowania tej komunikacji. Niestety, nawet silne szyfrowanie nie pomoże, jak ktoś łatwo dostanie się do konta administratora routera. Dlatego po pierwsze, hasło powinno na pewno być, a po drugie - być bezpieczne. Pamiętajcie, że wiele routerów ma domyślne hasła i hakerzy o tym wiedzą. Jeśli nie zmienicie tych haseł, to staniecie się łatwymi celami ataków. Najlepiej zresztą również zmienić domyślną nazwę sieci, którą nadaje dany router i jest ona widoczna w "powietrzu". Ci z was, którzy  szczególnie dbają o bezpieczeństwo, mogą dodatkowo wyłączyć rozgłaszanie nazwy sieci, czyli skorzystać z ustawienia "SSID broadcast - OFF".

Kopia bezpieczeństwa

"Eee tam, nic się nie stanie!" - ile razy tak pomyśleliście, kiedy z dolnego paska na komputerowym ekranie wyskakiwał komunikat o kolejnych aktualizacjach systemu, które trzeba ściągnąć i zainstalować? Oczywiście odkładaliście to na później albo "na nigdy".  Podobnie jest zresztą z archiwizacją danych. Nic dziwnego - i jedno, i drugie nie jest porywającym zajęciem. Ale może okazać się zbawienne, dlatego warto o to zadbać.

Jeśli chodzi o aktualizację systemu, to nie ma prostszego i lepszego narzędzia niż  automatyczne ustawienie tej funkcji w systemie. W najpopularniejszym z nich - Windows - trzeba po prostu uruchomić opcję "Windows Update", która stanowi część tzw. "Centrum Akcji". Natomiast jeśli chodzi o archiwizację danych, to w Internecie można znaleźć wiele dobrych i darmowych programów do backupu. Warto na przykład zajrzeć do serwisu www.dobreprogramy.pl i wyszukać po słowie kluczowym "backup".

Pracując w systemie Windows, można też skorzystać z funkcji "Wykonywanie funkcji zapasowych i  przywracanie". Bardzo prosto możemy w ten sposób określić co, jak często i na jaki nośnik chcemy archiwizować. Możemy chociażby zdecydować, że na DVD mają być archiwizowane wszystkie nasze pliki stanowiące dokumenty i pliki muzyczne, a backup danych ma być wykonywany w każdą niedzielę o godzinie 19.00.