• Telewizja na życzenie

    tekst: Robert Makowski, NUMA 02/2012

Najnowsze Artykuły

  • Kocie memy

    Koty podbiły Internet. To fakt niepodlegający dyskusji. Żadne inne zwierzę nie jest w stanie rywalizować z kotami, jeśli chodzi o liczbę zdjęć, filmików, GIF-ów, demotów, komiksów i co tam jeszcze ludzie wymyślą. Nawet psy zostają daleko w tyle.

    tekst: Marcin Wojtasik

    czytaj
  • Prywatność w sieci

    Badania pokazują, że niemal wszyscy młodzi internauci w Polsce korzystają ze społeczności internetowych, takich jak Facebook, nk.pl czy Twitter. Pewnie was to nie dziwi, bo sami macie profil w co najmniej jednym z tych serwisów. Czy jednak w odpowiedni sposób zarządzacie tam swoją prywatnością?

    tekst: Ewa Dziemidowicz

    czytaj
  • NumaRady - Kontroluj i nie daj się

    W TYM NUMERZE RADZI Łukasz Wojtasik, inicjator pierwszej ogólnopolskiej kampanii poświęconej bezpieczeństwu w sieci - "Nigdy nie wiadomo, kto jest po drugiej stronie" oraz licznych projektów edukacyjnych, m.in. "Stop cyberprzemocy", Sieciaki.pl. Autor badań i opracowań na temat bezpieczeństwa w Internecie. Koordynator programu Dziecko w Sieci Fundacji Dzieci Niczyje.

    tekst: Łukasz Wojtasik

    czytaj

Pomysł na połączenie komputera z telewizorem nie jest nowy. Ale w międzyczasie pojawił się jeszcze Internet.


Dawno, dawno temu, kiedy 48 kB pamięci RAM wystarczyło wszystkim, domowy komputer podpinało się bezpośrednio do telewizora, bo szczęśliwców, których było stać na osobny monitor, było niewielu. Z czasem komputery rozstały się z telewizorami, a pierwsze domowe pecety rujnowały wzrok swoich użytkowników zielonym lub bursztynowym światłem kanciastej grafiki monochromatycznych monitorów. Ale pomysł połączenia komputera i telewizji obecnie powrócił. I tutaj konieczna jest dygresja - wyjaśnienie dla osób, które nie wystawiają już nosa spoza monitora komputera: telewizorem zwykło się nazywać urządzenie, które pokazuje obraz i towarzyszący mu dźwięk według gustu - często cokolwiek dziwnego - osoby układającej ramówkę telewizyjną.

Własny kanał

Na szczęście pojawił się Internet. Na szczęście ktoś opracował standard plików FLV, pozwalających oglądać wideo w internetowej przeglądarce. I właśnie na tym polega fenomen serwisów typu YouTube - każdy, w każdej chwili może wybrać dowolne nagranie, które ktoś kiedyś zamieścił w Internecie. Bo kanałów na YouTube jest tyle, ilu zarejestrowanych użytkowników. A dzięki prostocie umieszczania filmów w sieci, każdy - jeśli ma coś do powiedzenia - może opublikować swoje wideo. Jednym z najczęściej subskrybowanych (a np. w listopadzie 2011 r. - najczęściej) kanałów jest ten stworzony przez Raya Williama Johnsona, komika publikującego serial "=3", poświęcony internetowym wiralom. Jest wśród nich i kobieta kura, jednocześnie gdacząca i grająca na skrzypcach, i agresywny pingwin obejrzany milion razy w ciągu dwóch tygodni. Kanał ma blisko 5 milionów widzów, filmy dostępne na nim odtwarzano blisko 1,5 miliarda razy. 

Od wiązania krawata do algebry

Okazuje się, że młodzi ludzie szukający informacji lub wiedzy częściej zaglądają właśnie na YT niż na Google. Bo wiązania krawata w węzeł windsorski łatwiej jest się nauczyć z filmowego instruktażu, niż suchego opisu. Podobnie rzecz się ma z wiedzą zarezerwowaną do tej pory dla nauczycieli i podręczników. Salman Khan, absolwent Massachusetts Institute of Technology, do 2009 r. był analitykiem finansowym. Za pośrednictwem Internetu udzielał korepetycji swojej krewnej. Okazało się, że potrafi tak jasno i klarownie przekazywać wiedzę, że internetowymi korepetycjami zainteresowali się znajomi jego kuzynki. Wtedy Khan zaczął publikować swoje lekcje na YT, a w 2009 r. rzucił pracę, by w całości zaangażować się w nauczanie przez Internet. Jego kilkuminutowe klipy obejmują naukę, począwszy od algebry poprzez chemię aż po historię. Wystarczy spojrzeć na komentarze widzów jego kanału, by przekonać się, że prowadzona w ten sposób edukacja jest użyteczna: "ocaliłeś mój tyłek na matematyce", "żałuję, że mój nauczyciel nie potrafi tłumaczyć tak przejrzyście", "jesteś moim bohaterem". Z czasem powstała Akademia Khana (www.khanacademy.org), która zajmuje się edukacją online, a jest finansowana z reklam na jego kanale YT i donacji m.in. fundacji Gates'ów i firmy Google. 

Opowiedzieć swoją historię

Podobnie entuzjastyczne komentarze można znaleźć na kanale "geriatric1927". To internetowy wideoblog tworzony przez "The Internet Grandad" - Petera Oakleya, blisko 85-letniego Brytyjczyka, który opowiada o swoim życiu. Ma o czym opowiadać - przeżył II wojnę światową, w czasie której zajmował się obsługą  radaru, kocha motocykle. Od 2006 r. opublikował blisko 300 odcinków programu, z których każdy zaczyna słowami: "Hello, YouTubers" albo "Good evening, YouTubers". Szybko stał się internetowym celebrytą, a jego sława przyciągnęła agencje reklamowe i dziennikarzy. "Geriatric1927" komercyjne propozycje konsekwentnie odrzuca, podkreślając, że największe znaczenie ma dla niego wyłącznie kontakt z youtubowiczami. Ci z kolei odwdzięczają mu się komentarzami: "mądre słowa mądrego człowieka", "żałuję, że nie jesteś moim dziadkiem", "geriatric1927" pokazuje, że można trafiać ze swoimi historiami do ludzi, bez pośrednictwa i skrzywienia komercyjnych mediów".

 Internet w telewizorze


Ale co to wszystko ma wspólnego z telewizją? Po prostu historia zatacza koło - telewizor i Internet znowu mają się spotkać, by stworzyć jedną całość. I chociaż nawet producenci sprzętu elektronicznego nie mają pojęcia, w którą stronę potoczy się rozwój mediów, wiedzą, że by liczyć się na rynku, muszą zaproponować
rozwiązanie pozwalające na korzystanie z Internetu i różnych aplikacji za pomocą telewizora. Oczywiście zapowiada się tradycyjna walka pomiędzy wyznawcami Appla i resztą świata, bo np. LG we współpracy z Google przygotowuje sprzęt oparty o Chrome OS, Sony współpracuje jednocześnie z Google i Intelem, a Samsung tworzy dla internetowego telewizora własny system operacyjny. Co prawda np. na stronie Google.tv wisi jeszcze komunikat "Dostępne tylko na terenie USA", ale jedynie kwestią czasu jest to, kiedy internetowa telewizja dotrze do Europy.